Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 06 2015

insect
3292 73cf
Reposted fromlittlefool littlefool viafoods foods
7062 3422 500
Reposted fromburnmyshadow burnmyshadow vianoticeable noticeable
insect
9091 fecd 500
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent vianoticeable noticeable

July 05 2015

insect
Kolorowe magazyny lansują modę na ciała idealne – już abstrahując od kobiet, bo dziś skupiam się na facetach. Weźmy pierwsze z brzegu Cosmo. Każdy jeden facet w takiej gazecie, to śliczny chłopczyk o blond włosach, albo zabójczo męski brunet z trzydniowym zarostem. Co i jeden to młody bóg, Adonis i Ryan Gosling w jednym. Każdy jeden ma sześciopak i to coś obok niego, czego nie potrafię nazwać, a na widok czego każda kobieta natychmiast traci umiejętność logicznego posługiwania się mową. No wiecie któro – te takie mięśnie na połączeniu brzucha z udami, ukośnie zbiegające w dół, w miejsce które przedłuża się porszakiem czy innym Ferrari.

Każdy jeden ma tyłek taki który zapiera dech w piersiach, spojrzenie godne najgłębszych oceanów, uśmiech gwiazdora filmowego. Wyfotoszopowana skóra, pokryta kropelkami potu prosto z siłowni, albo spryskana nadmorską bryzą też działa na wyobraźnię. Jeśli jeszcze jest ubrany w ciuchy które sprawiają, że wygląda jak #bardzodrogimenel to już w ogóle sama rozkosz dla oczu, ducha i popędów. Co tu wiele mówić – taki jest facet idealny. Prawda?

NIE.

Jestem stara i wiem co mówię. Może mi się podobać wielu facetów. Mogę co i rusz fascynować się tym, a za chwilę tamtym. Mogę sobie wyobrażać jaki On jest, a raczej jaki chciałabym, żeby był. I nic to nie da. Bo nawet jeśli wpadł mi w oko (ej, nie mówię, że nie podobają mi się przystojni mężczyźni, bo to by było kłamstwo przecież), to za chwilę i tak rzeczywistość weryfikuje te wyobrażenia i oczekiwania i pozostaje tylko rozczarowanie.

Bo nie ważne czy facet ma plus pierdyliard centymetrów w spodniach, twarz Jamesa Deana, 190 cm wzrostu, bary w których można się schować czy tyłek, którym jest w stanie zetrzeć żwir na piasek. To jest fajne, ale nie jest ważne.

Najbardziej podnieca mózg.

A w zasadzie to umiejętność korzystania z niego. Bo co z tego, że facet wygląda jak gwiazdor filmowy, skoro co chwila rąbie tak idiotycznym tekstem, że nie dasz rady się śmiać, a jedyne na co masz ochotę to płakać. Nad sobą, że Ci się przytrafił taki idiota. Zdarzyło mi się być w takich sytuacjach, wiele razy byłam również świadkiem, o jeszcze większej liczbie słyszałam.

Nie ma nic gorszego, niż facet nie używający mózgu.

Ale nie ma też niczego lepszego od faceta, który z tego organu korzysta jak należy.

Jestem zachwycona, kiedy poznaję mężczyznę który posiadł ten tajemny dar. Tak, tak tajemny – bo przez wielu wciąż nieodkryty. Jestem w siódmym niebie, kiedy łapiemy w lot własne dowcipy, kiedy rozmowa się klei tak, że możemy przegadać całą noc, kiedy mamy podobne zainteresowania (choć to nie definiuje niczego, ale jest miłym dodatkiem), kiedy wzajemnie stymulujemy się intelektualnie, potrafimy się z jednakowym zaangażowaniem wkręcić w jakąś dyskusję. I jeszcze wtedy, kiedy potrafimy otworzyć się na rację drugiej osoby, polemizować bez wściekania się na siebie, bez obrażania się.

Rzadko kiedy udaje mi się z kimś mieć tak ogromną przyjemność. Intelektualną, ale sprawiającą, że po takiej rozmowie, spotkaniu, czuję się spełniona jak po dobrym seksie. Że czuję, że mam naprawdę zmęczoną, ale szczęśliwą głowę. Że znowu, po długim okresie abstynencji, udało mi się osiągnąć ten stan który tak bardzo lubię.

O właśnie. Ostatnio staram się odkryć nową siebie. Podobno średnio, co 7 lat zmienia się ludziom charakter. No cóż, 35 rok życia za pasem, więc jakby pasowało. Ale wracając do tematu – doszłam do całkiem nowego dla mnie wniosku.

Choćby nie wiem jak facet wygląda, jakim jest przystojniakiem, to jeśli okaże się zwykłym głupkiem, to cóż… Nie ma mowy, aby od tej pory pociągał mnie w jakikolwiek sposób. Po prostu przestaje istnieć – i od strony fizycznej i intelektualnej. Jeśli jest idiotą, ale miłym, to pewnie zostaniemy znajomymi, którzy nie mają ze sobą jakiegoś szczególnego kontaktu, natomiast jeśli okaże się burakiem – zostaje automatycznie skreślony i zapominiany.

Być może to fanaberie dorosłej kobiety po wielu przejściach, z ogromnym bagażem doświadczeń. Być może tak, ale każdej innej dziewczynie życzyłabym właśnie takich.

Tak więc, mężczyzno.

Jeśli masz mózg, którego potrafisz używać, to jesteś cholernie seksownym, deficytowym i bardzo, bardzo pożądanym obiektem westchnień wielu kobiet.

Jesteś posiadaczem najlepszego oręża w jaki mogła Cię wyposażyć Matka Natura.
http://gadzetykobiety.eu/wygadane/wiesz-co-mnie-w-tobie-najbardziej-podnieca/
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaNoemiJustine NoemiJustine
insect
2343 13c8 500
Reposted fromnumbereight numbereight viaNoemiJustine NoemiJustine
insect
Kobiety lubią jasne sytuacje.
Jeżeli nie powiesz jej, że ją kochasz , zrobi to ktoś inny.
— Johnny Depp
Reposted frompieprzycto pieprzycto viaNoemiJustine NoemiJustine
To, co rodzice nazywają wychowaniem, nie przynosi żadnego efektu wychowawczego. Ich słowa wpadają dzieciom jednym uchem, a wypadają drugim. Wychowanie dzieci dokonuje się, jeśli można tak powiedzieć, między wierszami. Jak dzieci uczą się radzić sobie z konfliktami? No właśnie, obserwują, jak dorośli to robią. Nic nie pomogą napomnienia, że należy ze sobą rozmawiać grzecznie, skoro oni sami obrzucają się wyzwiskami. Dzieci nie robią tego, co im mówimy, one robią to, co my robimy.
— Jesper Juul
Reposted fromkonrad konrad viaNoemiJustine NoemiJustine
insect
insect
Związek może płynąć niczym pieprzony kwiat lotosu na tafli jeziora. Dla kobiety to za mało. Kobieta musi go poprawić. Musi go przenieść na kolejny level. Kobiety nie sa normalne. Kobiety mają kurwa misję. Mają przy tym skłonność do szantażu emocjonalnego, gdzie za zakładnika jest brany cały związek.
— Pokolenie Ikea
insect
Masuj obolałe niedomówienia. 
insect
Reposted fromroads roads viaszarakoszula szarakoszula
insect
  • me: *is left alone with my thoughts for more than two seconds*
  • me: the suffering begins
insect
insect
A może po prostu ty najbardziej lubisz wypowiadać ładne zdania i smutno przy tym wyglądać, więc podporządkowujesz temu wszystko w swoim życiu?
— Jakub Żulczyk
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaszarakoszula szarakoszula
insect
insect
3221 86be
Reposted fromseverine severine viapimpmyheart pimpmyheart
insect
insect
To moja okropna wada. Gdy coś przestaje mnie interesować, to albo odchodzę, albo gdy nie mogę, zapadam się w siebie i nie słucham. Nie dopuszczam do siebie bitów informacji, które nic mi nie przyniosą.
— J. L. Wiśniewski "Miłość oraz inne dysonanse"
Reposted frompanickiller panickiller viapimpmyheart pimpmyheart
insect
5460 5c1f 500
Reposted frommentha mentha viapimpmyheart pimpmyheart
insect
To głupie. Chcę być szczęśliwy, ale uporczywie myślę o rzeczach które mnie smucą. Jestem ambitny, ale zbyt często wpadam w pułapkę lenistwa. Nie lubię się, ale jednocześnie kocham to kim jestem. Pragnę uwagi, ale odrzuciłem wiele osób, którym na mnie zależy.
Najgorsze jest to, że wymagam od innych by wiedzieli kim jestem, jednocześnie sam nie mając o tym pojęcia.
Reposted frompensieve pensieve viapimpmyheart pimpmyheart
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl